Przejdź do głównej zawartości

Posty

Chcę nadal czytać kilka książek i/lub czasopism miesięcznie.

W mojej przygodzie z rozwojem osobistym odkryłem w ciągu ostatnich lat, że chcę i potrafię czytać sporo, choć nie zawsze tak było. W ciągu całego 2018 roku przeczytałem 52 książki i czasopisma (niektóre z nich w języku włoskim i hiszpańskim). Dlaczego chcę nadal dużo czytać? Ponieważ sprawia mi to przyjemność oraz pozwala mi na poznanie wielu zagadnień związanych z różnymi dziedzinami życia (m.in. z dziedziny rozwoju osobistego).
Podzielę się tutaj tytułami książek, które w ostatnich latach miały i mają duże znaczenie dla mnie, są dla mnie wartościowe. Oto te najważniejsze dla mnie: 1. Michał Szafrański, Finansowy ninja. 2. Anthony Robbins, Obudź w sobie olbrzyma. 3. J. Altucher, Wybierz siebie. 4. Brian Tracy, Wykreuj swoją przyszłość. (tej nie ukończyłem) 5. Brian Tracy, Maksimum osiągnięć. (nie ukończona). 6. N.V. Peale, Moc pozytywnego myślenia. 7. Gary Vaynerchuk, Zapytaj Gary'ego. 8. Todd Henry, Die empty - życie na 100%. 9. Marcin Osman, Biznes ci ucieka. 10. Brian Tracy, …
Najnowsze posty

Chcę przeżyć Boże Narodzenie duchowo i nie ulec "magii Świąt."

Tak, chcę przeżyć te nadchodzące święta Bożego Narodzenia przede wszystkim duchowo, cieszyć się z tego, że Bóg dał na Chrystusa, aby nas zbawił. Chcę cieszyć się z wiary w Boga, którą mam już od dziecka dzięki Jego łasce. Na drugim miejscu jest dobry czas spędzony z rodziną. 
A co z "magią świąt"? Ten temat mnie nie dotyczy, gdyż nie uważam magii za coś potrzebnego w życiu. Po co mi magia, gdy mam mojego Boga? To są radosne święta, ale ta radość nie płynie z żadnej - medialnie wzmacnianej - tzw. magii. Może w tym roku nie przesadzano z tą magią, może. Nie wiem jak tam media nakręcają tę magię, bo  nie oglądam telewizji. Ale domyślam się, że magia tam króluje, bo po co nam Boże Narodzenie, zajmijmy się prezentami i "magią", to nas na pewno uszczęśliwi.
Każdemu czytelnikowi moich blogów życzę błogosławionych świąt Bożego Narodzenia. Każdy z nas przeżyje tem czas, jak będzie chciał. To od nas zależy, co wybierzemy: "magię" czy prawdziwe, radosne świętowanie…

Chcę jak najszybciej zrealizować zadania dnia i mieć czas na przyjemności.

"Chcę jak najszybciej zrealizować zadania dnia i mieć czas na przyjemności." Wiem, że łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Ale jeśli nie chcę czegoś robić, to zawsze znajdę powód, aby tego nie robić. Wielu ludzi chodzi do pracy i realizuje cele tych, którzy ich zatrudniają. Taka jest prawda. Ja pracuję sam dla siebie, realizuję swoje cele. Sam jestem odpowiedzialny za jakość mojej pracy, klienci, którzy mi płacą za moją pracę są wyznacznikiem jakości tej pracy. 
Wracam do tematu: jak najszybciej zrealizować zadania na dany dzień i mieć czas na przyjemności? Jak to zrobić jeśli ktoś pracuje w tradycyjnym systemie, tzn. musi być w pracy 8 godzin dziennie. Może warto byłoby - choć raz na jakiś czas - wynegocjować z pracodawcą, że będzie płacił nam za wyniki pracy, a nie za czas spędzony w pracy? Może część pracy można wykonać w domu, a nie w miejscu pracy? 
Dużo lepiej mają Ci, którzy sami są swoimi pracodawcami. Mogą oni zrealizować np. od ósmej do dziesiątej zadania/zadanie na…

Chcę zawsze podziwiać ludzi pracowitych i tych, którzy mają cele i je realizują.

Jest wiele osób, które mają spore osiągnięcia. W dobie internetu, Facebooka i Instagrama możemy dość łatwo znaleźć odpowiednie dla nas przykłady. Zawsze będę podziwiał tych, którzy wiedzą, czego chcą od życia i są pracowici, bo wierzą, że jedną z zasadniczych rzeczy jest ciągle pracować, aby stawać się coraz lepszym w tym, co robią.
Przykładem takich osób są np. Brian Tracy czy Gary Vaynerchuk. Brian Tracy poświęcił wiele lat swego życia, aby zgłębić tajniki sukcesu, poznać wiele zagadnień z wielu dziedzin życia. Napisał sporo bestsellerów (np. "Myśl inaczej - zmień swoje życie", czy też "Maksimum osiągnięć"). Brian Tracy jest zaliczany do najlepszych mówców na świecie. 
Gary Vaynerchuk jest - jak możemy przeczytać w Wikipedii - autorem "czterech bestsellerów (...), mówcą i osobowością internetową o międzynarodowej sławie. (...) rozkręcił rodzinny biznes handlu winem od 3 mln USD do 60 mln USD, (...) jest obecnie znany jako pionier marketingu cyfrowego i medi…

Chcę stawać się autentycznym człowiekiem.

Jestem w trakcie czytania książki Michała Pasterskiego "Insight. Droga do mentalnej dojrzałości". Książka ta jest pełna zagadnień i wskazówek, które mogą (dla mnie są) być pomocne w przemyśleniu naszego sposobu życia, naszego codziennego życia. W rozdziale 3. "Droga do dojrzałości" napotkałem takie zdanie: "Autentyczność jest wynikiem odpuszczenia tego, kim wydaje ci się, że powinieneś być, po to, aby być tym, kim naprawdę jesteś." To zdanie jest dla mnie świetną wskazówką na dalsze lata mojego życia.
Zajmę się dzisiaj tym zdaniem, a dokładnie jego znaczeniem dla mnie, opiszę z jakiego powodu ta idea jest dla mnie ważna. Zdanie to autor zaczerpnął z wystąpnienia (konferencja TED) profesor Brene Brown, badaczki ludzkich emocji. Czym jest autentyczność? Czy chcę być autentyczny, ale tak naprawdę? Czy bycie autentycznym nie zagraża obrazowi mnie, który budowałem w moim umyśle przez ostatnie lata? Jednak pragnę być autentyczny, przynajmniej na razie mam taki…

Chcę pomagać tym, którym mogę pomóc.

Dzisiaj napiszę o pomaganiu. Dlaczego chcę ludziom pomóc, dlaczego wspieram Pomoc Kościołowi w Potrzebie czy inne organizacje charytatywne? Bo warto. Bo nie wszyscy mają to, co ja mam. Nie mają jedzenia, są prześladowani (np. chrześcijanie), nie mają rodziny, nie mają wielu rzeczy, które ludzie powinni mieć.
Dlaczego jest tyle niesprawiedliwości na świecie? Bo ludzie nie są otwarci na potrzeby bliźnich. Hojności nie uczy się w szkołach, a czasem nawet nie uczy się jej w rodzinach. Sam do  niedawna nie byłem tak hojny, jak obecnie. Bóg obdarza nas darami, wszystko co mamy, mamy od Niego. Jeśli On nas obdarowuje, to i my powinniśmy obdarowywać innych ludzi. Możemy pomóc dając innym nasz czas, naszą rozmowę, nasze pieniądze czy dary rzeczowe. Możemy być wolontariuszami.
W dawaniu jest też radość. Pomagając innym zmieniamy siebie, nie widzimy już tylko naszych potrzeb, ale otwieramy się na innych ludzi i ich potrzeby. Więcej jest radości w dawaniu niż w braniu. To prawda i tego doświadcz…

Chcę dobrze poznać moje potrzeby.

W tym miesiącu kontynuuję czytanie książki Michała Pasterskiego "Droga do mentalnej dojrzałości". Po 46 latach życia postanowiłem zadać sobie pytanie: "Jakie są moje PRAWDZIWE potrzeby?". I zamierzam w najbliższym czasie z pomocą wspomnianej książki poznawać moje potrzeby, poznawać siebie. 
Autor książki proponuje wypisać sobie czynności, które wykonujemy w naszym codziennym życiu oraz zastanowić się jakie potrzeby są zaspokajane dzięki tym czynnościom. Podoba mi się to ćwiczenie, gdyż możemy się przyjrzeć temu na co poświęcamy nasz czas. Najlepiej byłoby gdybyśmy mogli robić to, co najbardziej lubimy, ale w dorosłym życiu część z nas musi pójść do pracy, albo inaczej: chce pójść do pracy (nie do roboty!) aby zarobić na codzienne potrzeby. Oprócz pracy część z nas czyta książki, ogląda telewizję, spotyka się ze znajomymi, chodzi do kina, na koncerty etc. Wszystkie nasze czynności są powiązane z jakąś potrzebą.
Część naszych potrzeb jest wspólna każdemu (np. potrze…